teoria niemowlęctwa

człowiek
Bartosz Piotr Bajek

Już jakiś czas temu wyrobiłem własną teorię na temat niemowlaków. Do przemyśleń i wyciągnięcia wniosków spowodowały mnie pobyt za granicą i poczynione przeze mnie obserwacje. Nie będę ukrywać, że wybrałem się z podstawową wiedzą o języku angielskim, wyniesioną z liceum, przy czym należy zaznaczyć, że jak większość licealistów nie garnąłem się szczególnie do nauki. Skutki oczywiste - znajomość języka i komunikatywność w śladowych ilościach.

Przekładając doświadczenie z pierwszych miesięcy pobytu na obczyźnie na niemowlę, dostrzegłem pewne podobieństwa. Należy jednak poczynić parę zastrzeżeń. Wiemy dużo na temat niemowląt, ale nie wiemy i nie rozumiemy wszystkiego. Naukowcy potrafią wskazać pewne etapy (przeciętne - nie normy) rozwoju dziecka, ale wciąż wielu rzeczy nie są w stanie stwierdzić jednoznacznie. Potrafimy wskazać kiedy uaktywniają się poszczególne zmysły, ale wciąż nie wiemy z jakim stopniem samoświadomości rodzi się dziecko.

Osobiście uważam, że niemowlak jest świadomy tego, co się dzieje wokół niego, mimo iż niewiele z tego rozumie. Jest takim małym obcokrajowcem. Ludzie wokół mówią innym językiem, ten "kraj" jest jakiś taki inny, niż ojczyzna (a w tym konkretnym przypadku "matczyzna"), stara się komunikować i gestykulować (że głodny, zmęczony czy do przewinięcia) - jedni starają się go zrozumieć, a inni nie. Ciężko jest ogarnąć ten nowy, tak zupełnie inny świat.

Co ciekawe, rozumienie nowego języka przychodzi wcześniej, niż możność posługiwania się nim. Często można zaobserwować, że słuchając kogoś, czy oglądając TV - rozumie się wszystko, a kiedy przychodzi do wypowiedzenia się w obcym języku wkradają się jęki, stęki, niegramatyczne formy, mieszanie czasów, poprzestawiany szyk i brak słownictwa. Tak samo dzieci, z czasem rozumieją coraz więcej, ale jeszcze nie potrafią władać nowym językiem. Pozostają więc jęki, stęki, płacz.

Dlatego rolą rodziców jest, tak mi się wydaje i będę miał okazje się przekonać, czy mam rację już niebawem, traktować dzieciątko jak każdego innego człowieka z szacunkiem: rozmawiać, mówić i słuchać - starać się zrozumieć.