"nie mozna opierac sie na dobrej woli ludzi jesli chce sie zachowac spokoj w wiekszej grupie..."

Dlatego też mamy kodeks karny dotyczący wszystkich.

Jakiś czas temu zrezygnowałam z religii. To przyszło jakoś naturalnie.
I niesamowicie śmieszą mnie uwagi ludzi, którzy stwierdzają, że skoro nie wierzę, to grzeszę ile popadnie. Bo skoro nie wierzę w pośmiertną karę za przewinienia, to niczego nie muszę się bać, mogę szaleć do woli :)

Nie rozumiem zmuszania do przyjmowania sakramentów. Pamiętam, kiedy szłam do bierzmowania było w klasie kilka osób, które ewidentnie nie były chętne. Siostra zakonna doskonale zdawała sobie z tego sprawę, i mimo wszystko zagoniła całą zgraję przed biskupa.



prattle

Ale i obecność religii nie musi byc szkodliwa. Zwłaszcza ze dla czesci spoleczenstwa zasady moralne przychodza razem z religia. Czlowiek sam z siebie potrafi wiesc zycie poczciwe, ale nie mozna opierac sie na dobrej woli ludzi jesli chce sie zachowac spokoj w wiekszej grupie...

katolicyzm podupada straszliwie:
- przeintelektualizowanie kaplanow
- niezrzumialy jezyk nauczania
- wlasciwie brak nauczania
- brak nauki kultury duchowej
- rodzice obarczajacy kosciol i panstwo wychowaniem swoich dzieci
- kosciol bojacy powiedziec 'nie' i oczyscic sie ze wszsytkich pedofili i innych sumowin
- ludzie swieccy niezainteresowani wogole zyciem wewnetrznym, pielegnujacy jedynie tradycje
- ksieza bojacy sie odmawiac chrzeczenia dzieci jesli rodzice maja w dupie religie
- brak wspolnoty i swiadectwa
- brak przejzystosci dla innych
- wciaz feudalny system katolicyzmu w PL
- itp itd

bajekbe

Brak religii nie musi być szkodliwy. Zasady etyczne są rozsądnie uargumentowane.
"Nie będę kradł, bo nie chcę, by mnie okradli" i wiele wiele innych na zasadzie "nie rób drugiemu co tobie niemiłe".
W tej ludzkiej masie znajdują się ateiści, agnostycy, którzy nie będą robić czegoś tylko dlatego, że większość wierzącego w boga(w którego np. ateista nie wierzy)ludu im tego zabroni z pobudek WŁASNYCH poglądów religijnych(oczywiście sami nie są zainteresowani np. in vitro i nie chcą go stosować, ale chcą zakazać tego niewierzącym)

Nie uważasz, że katolicyzm jakoś podupada? Więcej widzę ludzi którzy chodzą do kościoła wyznając jednocześnie swoją własną ideologię, często sprzeczną z ideologią chrześcijańską.

prattle