Natura zazdrości

człowiek
Bartosz Piotr Bajek

Zastanawiałem się ostatnio nad naturą zazdrości, jaka ona jest, czy istnieje dobra i zła zazdrość itd.


Nie możemy powiedzieć, że dobre emocje i uczucia pochodzą od Boga a złe od Diabła - to herezja, ergo nasze założenie jest takie, że wszystkie emocje są 'dobre', natomiast to co z nimi zrobimy to już zupełnie inna historia i to naszym poczynaniom możemy nadać wartość moralną a nie emocjom. I tak idąc tym tropem należy dokonać podziału na:
1) zazdroszczenie komuś
2) bycie zazdrosnym o

Pierwszą zazdrość możemy nazwać naturalną, właściwą, druga zaś jest patologią tej pierwszej. Pierwsza jest nieagresywna i co właściwie wyraża to to, że dostrzegamy czyjeś szczęście i sami nosimy w sobie niezatarte pragnienie bycia szczęśliwym. Mówimy np. zazdroszczę ci, że masz taką żonę/męża i nie mamy na myśli: 'oh żeby ci z nim/nią tak nie wyszło i ja mógłbym wskoczyć na twoje miejsce', tylko:'kurcze! ale się ciesze, że ci się udało!też chciałbym aby i mnie się tak powiodło!' - zero agresji, zawiści itp. Np. Dzieje Apostolskie opisują pogan, którzy widząc pierwszych chrześcijan, mówili 'spójrzcie jak oni się kochają' - niejako zazdrościli im, patrząc na swoje wspólnoty i pragneli być tak szczęśliwi jak ci, których obserwowali.

Druga jest wynaturzona. Jest konkretna, zazdrości tej konkretnej osoby, rzeczy - w sumie jest to ukryte uprzedmitowienie człowieka zarazem. Ten typ zazdrości bierze swoje źrodł w egoizmie i uczuciu zagrożenia, które wypływa z egoizmu. Ta zazdrosc jest agresywna i powiązana z zawiścią - uderza w drugiego człowieka, jak i w tego, który zazdrości. Dlaczeg nazywam ją wypaczeniem? Otóż demon stara się najpierw odwieźć od dobra, potem zniechęcic d niego, dgdy zaś to mu się nie udaje, chce je wypaczyć. Ponieważ nasze emocje sa czescią naszej natury, a że człowiek z natury jest dobry, demon usiłuje wypaczyć, wynaturzyć ludzi, by poprzez to nas wypaczyć, zwichrować, łatwiej manipulować i uzniewolić. Czemu sprzyja wpółcześne hołdowanie psychologii i gloryfikowanie sfery emocji.