czarno-biały świat

człowiek
Bartosz Piotr Bajek

Półtora miesiąca temu zacząłem pracować nad wpisem dotyczącym kłamstwa oświęcimskiego. Nie skończyłem z powodu natłoku innych obowiązków. Mam jednak nadzieję, że skończę i opublikuję, bo zapowiada się ciekawie, mam nadzieję, że nie tylko dla mnie, bo temat jest interesujący pod wieloma aspektami.

Świat jest prosty - banalnie prosty. Ten kto widzi świat czarno-białym, widzi go prawdziwie. Konik polny zjada trawę, mysz pasikonika, wąż - mysz, a węża ptak drapieżny. Świat sam w sobie jest obojętny, bo w cykliczności swojej odradza się na nowo. Ma swój rytm, ale czy ma sens? My ludzie uparcie poszukujemy sensu, Bożej Opatrzności, znaczenia wydarzeń, nawet majaków sennych. Wszystko interpretujemy, domyślamy się przyczyn i powodów, szukamy drugiego dna, ukrytych przekazów, niekiedy spisków... A świat płynie swoim rytmem. Tik - tak, czarno - biały.

Dopiero człowiek wprowadza mnogość odcieni szarości. Rozcieńczamy i rozmywamy wszystko - wszystko komplikujemy ze swą duszą cierpiętniczą, dylematami i narcyzmem. Świat jest prosty i piękny. Dla świata definicje są najprostsze i przez to najprecyzyjniejsze, dla człowieka zaś niejasne i nie do przyjęcia, bo nie możemy pogodzić tego co wynika z natury (czarno na białym) z tym co chcielibyśmy lub woleli.

Nie chcemy się podporządkować temu co większe od nas, a świat jest na to obojętny - będzie toczyć się dalej (z nami czy bez nas) najwyżej nas zmiażdży w kolejnym ze swych cykli.

Dlatego hmm... nie musimy, ale dla dobra każdego z nas jest okiełznać swój umysł i wyobraźnię i widzieć świat takim jaki jest - nie komplikować go niepotrzebnie, nie oceniać innych, rzeczy rozumieć prosto, fakty do świadomości przyjmować, nie nad-interpretować słów, wydarzeń, zachowań, nie miotać się z rzeczami które są od nas większe. Życie im prostsze tym szczęśliwsze.