Ponieważ przez pół roku wpajali mi na zajęciach z psychologii społecznej i technik badań socjologicznych jak mają wyglądać jedyne-i-poprawne definicje.
Ponieważ jestem nadętą studentką, która nie potrafi podać lepszej definicji, ale musi zgłosić swoje "ale". Z resztą definicje te różnią się ze względu na "obszar występowania" tzn. inaczej będzie wyglądać definicja podana przez filozofa, socjologa czy innego humanistę. Jeśli chcesz mogę pogrzebać w książkach i Ci przepisać.
A to ciężka kwestia - jeśli miałbyś pracować w obozie zagłady takie cechy trzeba by było podać w CV (odwrócony dekalog, te sprawy). Zawsze jestem przeciwna spoglądaniu na świat jako na rzecz czarno-białą, z jasnymi granicami i fundamentalnymi regułami.
Weź wyluzuj, nie napisałam, że nie da się czytać tego co piszesz tylko, że zgadzam się z przekazem, a tylko pewne szczegóły (i to bardziej techniczne niż ideologiczne) mnie drażnią.
Pozdrowienia :)

wind

Zgodzę się z tym, że człowiek nie ma prawa usprawiedliwiać swojego zachowania na zasadzie "bo ja tak mam", i że warto inwestować w samodoskonalenie.
Co się zaś tyczy definicji charakteru i indywidualności niestety zgodzić się nie mogę, ponieważ jest to bardzo kolokwialne rozumienie tych pojęć, i w ten sposób można każdą swoją myśli poprzeć.
Nie podoba mi się też czarno-białe wartościowanie cech charakteru. Czasem "złośliwość" jest cechą pozytywną, czasem negatywną. Zależeć to też może od jej "natężenia".
Pozdrawiam.

wind

bo detronizuje psychologie:)

Owszem, człowiek jest plastyczny ale nie bezkształtny, stąd uważam, że pytanie 'kim jestem?' jest punktem wyjścia do tego 'kim chce byc?'

bajekbe

Nie "kim jestem", bo człowiek jest raczej plastyczną masą, jeśli chodzi o tę materię.
Właściwsze pytanie to "kim chcę być?".

Dlaczego jesteś przeciwny temu podziałowi?



prattle

ten "kłopot" to jest wymarzona sytuacja do określenia się przed samym sobą, odpowiedzenia na pytanie: co jest dla mnie ważniejsze i jaki naprawdę jestem?

osobiście jestem przeciwnikiem podziału na id, ego i superego:) pozdr

bajekbe

+ moje przemyślenia:
Człowiek potrafi dostosowywać się do społeczeństwa. Zachowuje się tak, by wywołać pożądaną reakcję.
Dlatego może być i zbrodniarzem i kochającym, łagodnym człowiekiem.
Kłopot zaczyna się, gdy oba środowiska przenikają się.
W różnych środowiskach "wyłażą" inne cechy charakteru.

Obecność superego czy jak kto chce sobie to nazwać "każe" nam dążyć do lepszej wersji id.
I "karze" wywołując wyrzuty sumienia, poczucie winy.


prattle

trochę zamieszań było;) jakieś przemyślenia ominąłem? :)

bajekbe

Dokładnie. Wiele rzeczy da się wypracować. Myśl wpływa na zachowanie i odwrotnie.

Witam po tak długiej przerwie :)


prattle