brzemię idei

społeczeństwo
Bartosz Piotr Bajek

Jaka jest natura idei, nie będziemy tego zgłębiać. Wystarczy, że stwierdzimy jedno: idea sama w sobie jest dobra. Dobrze jest mieć ideały, cele w życiu, określony światopogląd, które jednak trzeba okresowo rewidować.

Idee są dobre i dlatego je wybieramy. Nikt nie wybiera zła, lecz opowiada się za nim bo mani mu się jako dobro. W sposób naturalny dążymy do tego co dobre. A dobro jak to dobro jest kruche i trzeba o nie walczyć - nigdy nie jest do końca bezpieczne.

My, chrześcijanie wierzymy w osobowe zło, Szatana który nie ustaje w walce o sprowadzenie człowieka na manowce. I tak najpierw stara się od tego co dobre odciągnąć na wszelkie możliwe sposoby, jeśli mu się to nie udaje stara się do dobra zniechęcić, a gdy i to nie przynosi skutku, nieustannie zabiega o wypaczenie tego co dobre.

I ta kruchość dobra, podatność na wypaczenia jest największą dla nas troską. Kiedy już uda się przebrnąć przez trudność rozeznania, czy to co uważam za dobre takim faktycznie jest. Kiedy w końcu przełamiesz się i zrobisz pierwszy krok, wytrwasz i utrwalisz w sobie daną postawę, pozostaje nieustannie troszczyć się o to, by się nie wypaczyć. A i tak to nie jest koniec.

Trzeba jeszcze nauczyć się nie odkładając ideałów na bok, wypracowywać kompromisy. Niestety często ideały stają się kamieniem u szyi i przyczyniają do polaryzacji świata, okopywania się w ideowych obozach. I tu pojawia się problem: idee zostają zdewaluowane do roli bezmyślnych afektów. I tak np SLD w imię "postępu" bezmyślnie opowiada się za najgłupszymi pomysłami ILGA.

Przeciąganie liny na swoją stronę oznacza bezruch, a jakiekolwiek drgnięcie powoduje jeszcze większy opór drugiej strony. Jedynie kompromis, w którym każdy traci ale nikt nie przegrywa, służy dobru ogólnemu. Nie możemy w czysto ideologiczny sposób podchodzić do problemów i zagadnień, bo ideologia będąca wypaczeniem ideowości nie pozostawia miejsca na debatę czy porozumienie.