ustawa o in vitro

społeczeństwo
Bartosz Piotr Bajek

Jak da się przeczytać ostatnio w prasie, posłowie PiS przygotowują się do zgłoszenia własnego projektu ustawy o in vitro. Jak twierdzi bp Budzik owa ustawa jest zgodna ze stanowiskiem Kościoła Katolickiego. Czytając dalej artykuły traktujące o tej ustawie, dowiadujemy się o dokumencie 'Służyć prawdzie, o małżeństwie i rodzinie' przygotowywanym przez Episkopat Polski, w którym biskupi przedstawiają m. in. metody leczenia niepłodności alternatywne do in vitro, oraz... zalecenia jak podczas głosowań w tej kwestii mają zachować się parlamentarzyści którzy są chrześcijanami (bp Stefanek).


Tak krótka informacja a rodząca tyle wątpliwości. Zacznijmy więc wymieniać i analizować je po kolei:
1. Leczenie niepłodności.
Nie rozumie czemu przyjął się termin leczenia niepłodności metodą in vitro. Bo ma się to nijak do leczenia. Jest to ominięcie ułomności, kalectwa na które nam pozwala współczesna medycyna. Tak samo jak proteza nie jest uleczeniem amputacji, lecz środkiem zaradczym, pomagającym osiągnąć te same lub zbliżone cele do tych które dałoby uleczenie. W przypadku amputacji, regeneracja byłaby leczeniem tego kalectwa, zaś w przypadku niepłodności moglibyśmy mówić o leczeniu gdy podejmowane zabiegi umożliwiają zapłodnienie wewnątrzustrojowe. W związku z tym sensowne jest mówić o leczeniu niepłodności w przypadku naprotechnologii, natomiast nie ma czegoś takiego jak leczenie niepłodności metodą in vitro. Dlaczego Kościół sprzeciwia się in vitro? Zobacz Kościół wobec in vitro.


2. Zalecenia dla polityków
Uważam, że owe zalecenia dla chrześcijan, polityków są niewłaściwe i nie na miejscu. Przede wszystkim Polska nie jest krajem kościelnym, a politycy powinni być przedstawicielami całego Narodu i szukać rozwiązań kompromisowych, uwzględniając wszystkie grupy społeczne. Nie można narzucać światopoglądu jednej grupy pozostałym. Poza tym pozwolenie na in vitro nie oznacza, że wszyscy muszą z tej metody korzystać. Polityk musi szukać rozwiązania najlepszego dla wszystkich, kompromisu, w którym każdy z czegoś musi zrezygnować na rzecz uszanowania wolności i godności innych i ich poglądów.


3. Problem duszpasterski
Przyglądając się bliżej mechanizmowi myślenia Episkopatu, można dostrzec niepokojące przesłanki. Z punktu duszpasterskiego, mimo iż powinno się unikać okazji do grzechu, niewłaściwym jest sterylizowanie życia, przez odebranie człowiekowi możliwości wyboru. Powinno się zamiast pozbawiać człowieka tej możliwości, uczyć go mądrze i dojrzale wybierać to, co dla nas, chrześcijan przynosi korzyść duchową, jak pisał św. Paweł:Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść.[1 Kor 12a] Odwołując się zaś do księgi Rodzaju, drzewo poznania było zasadzone w raju, a możliwość sięgnięcia po jego owoce nie była odebrana człowiekowi, który wiedział co powinien a czego nie, ale miał wolność wyboru.


4. Kompleks Państwa Kościelnego
Władza świecka nigdy nie szła w parze równym krokiem z władzą kościelną. Jedna przeganiała drugą, czyniąc ją instrumentem do osiągnięcia swych celów. I tak ludzie Kościoła muszą sobie uświadomić, że Pan Jezus nie przyszedł jako przywódca polityczny, nie przyszedł wprowadzić nowego porządku świata, czy założyć swoje Królestwo na kształt państwa czy imperium. Nie można dostosowywać prawa obowiązującego wszystkich ludzi do prawa Bożego, które jest obowiązujące dla chrześcijan. Niezależnie zaś od przekonań należy szukać prawdy i sprawiedliwości w ustanawianiu praw.


Moim zdaniem, biorąc pod uwagę opinie i aspiracje różnych grup społecznych, najsensowniejszym rozwiązaniem jest pozwolić na in vitro w Polsce, ale nie refundować. Ponad to sensownym rozwiązaniem byłoby aby para pragnąca takiej formy zapłodnienia, musiała otrzymać pozwolenie od sądu bądź odpowiedniego organu, by uniknąć sytuacji jaka miała miejsce niedawno w Wielkiej Brytanii, kiedy to ponad 60-letnia businesswoman zapragnęła mieć dziecko, żeby nie być samotną... Do tego sensowne kryteria, jak np. para z odpowiednim stażem, która potrafi udokumentować swoje dotychczasowe starania oraz to, że próbowała innych dostępnych metod. Ale... wszystko w rękach polityków...