Kościół wobec in Vitro

społeczeństwo
Bartosz Piotr Bajek

Wobec ostatnich burzliwych rozmów nt. projektu refundacji metody in vitro, chciałbym w skrócie przedstawić powód dla którego Kościół Katolicki sprzeciwia się i zobowiązuje swoich wyznawców do nie korzystania z tej techniki.

W zasadzie sami katolicy wiedzą, że Kościół jest przeciwny ale nie wiedzą i nie rozumieją dlaczego? Najczęśceiej powołują się na argument wyrafinowanej aborcji i opłacania zabójstwa. Jednak to nie jest przyczyna dla której Kościół się sprzeciwia. I gdyby nawet ktoś 'zaryzykował' zapłodnienie jednej komórki jajowej (czyli żadne embriony nie zostałyby zamrożone) to Kościół i tak uważałby to za nieetyczne. Dlaczego?


Kościół zawsze będzie przeciw zapłodnieniu, które dokonuje się poza współżyciem dwojga ludzi. I to jest powód odrzucenia tej metody przez Kościół - zapłodnienie w warunkach zewnętrznych.


Zacznijmy od podstaw. Kościół wierzy w istnienie Boga. Wierzy, że jest to Bóg-Stwórca, który zaprasza człowieka do udziału-służby w ciaglym dziele stwarzania - rozmnażania się ludzi. Kościół wierzy, że Stosunek płciowy (który powinien odbywać się w małżeństwie) jest naturalnym i wybranym przez Boga wkładem człowieka w przekazywanie życia, które jest wspólnym pragnieniem trzech osób: Boga, kobiety i mężczyzny. Natomiast metode in vitro traktuje jako wyraz nie służby, ale panowania człowieka nad życiem, z pominieńciem Boga.


Problem zamrażania i późniejszego niszczenia embrionów jest czymś pobocznym, wynikającym z praktyki stosowanej w klinikach i mającej na celu zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu, praktyki budzącej także watpliwości, jednak nie będącej istotą sprzeciwu Kościoła wobec in vitro.


W różnych dokumentach m. in. ostatniej instrukcji Kongregacji Nauki Wiary Dignitas personae można znaleźć więcej informacji nt. zagrożeń przed jakimi przestrzega Kościół. Bo Kościół nie robi nic więcej jak przestrzega świat, dzieląc się swymi opiniami, badaniami i obawami. Swoich wyznawców zaś zobowiązuje do posłuszeństwa. Do tego ma zupełne prawo: wyrażać swoja opinię, jak każda grupa czy organizacja społeczna, oraz zobowiazywać swoich wyznawców instrukcjami, bo każdy kto chce się nazywać katolikiem, godzi się na uznawanie autorytetu Kościoła.